W ogrodzie

Posted by

Jeśli można nazwać mojego ojca pasjonatem, to tylko w jednym zakresie tematycznym. Mój ojciec ma zupełnego hopla na punkcie swojego ogrodu. Spędza w nim wszystkie wolne chwile. Zamiast odpoczywać po pracy przed telewizorem, jak wszyscy ojcowie moich przyjaciół, on woli klęczeć na ziemi i pielić ogródek. Jedynym tematem jaki z prawdziwym zapałem porusza przy sobotnich rodzinnych obiadach, jest jakość jego świeżo zasianej trawy, barwy światła jakie dają jego nowe lampy ogrodowe, lub ilości owoców na jego drzewkach. Jest całkowicie szurnięty na punkcie tej swojej trawy.
Ale jedno trzeba mu przyznać, przez lata które poświęcił na studiowanie kąta pod jakim powinna padać woda ze zraszacza i odpowiedniego rozmieszczenia drzewek, aby były jak najlepiej nasłonecznione, osiągnął całkowite mistrzostwo. Praludzie właśnie tak musieli się czuć, wchodząc do raju, jak ja się czuje, gdy spędzam wolny czas w ogrodzie mojego ojca.